Szukasz gotowych spółek zoo do rejestracji (założenia) spółki w Warszawie? Na sprzedaż setki spółek!

Księgowość w hotelu to ciężki orzech do zgryzienia

Pracuję w zawodzie księgowego już naprawdę od wielu lat, zdarzało mi się pracować w wielu instytucjach państwowych i prywatnych firmach lecz najgorsze co może być to księgowość w hotelu. Dla kogoś to się może wydać dziwne, lecz mówię samą prawdę i aż mi włos się jeży na głowie w momencie gdy to piszę. Pracowałem w warszawskim hotelu przez jakieś 5 lat i był to chyba najgorszy okres w moim życiu i ani trochę tutaj nie przesadzam. Pominę już sam fakt wynagrodzenia, które było po prostu komiczne jak na ogrom pracy, który musiałem codziennie wykonać. Już lżej ode mnie miał zdecydowanie tragarz, któy nie miał takich zmartwień jak ja. Nie raz myślałem żeby rzucić to w cholerę, ale nigdy nie miałem wystarczająco odwagi by zaryzykować taki krok. Jak widać z moich słów księgowość w hotelu do najłatwiejszych nie należy co na pierwszy rzut oka może wydawać się dziwne bo co może być takiego strasznego w takiej pracy. Wyobraź sobie, że musisz wpisać każdego gościa do księgi, moment jego przybycia i moment jego wymeldowania się. Dodaj do tego, że musisz zapisać każdy, ale to każdy szczegół związany z tym co zamówił, ile wypił, ile energii zużył oraz to ile wyczerpał wody. Dosłownie wszystko trzeba było zapisywać a pomyśl sobie, że takich gości było kilkudziesięciu i jak coś pominąłeś to ty na tym traciłeś bo szef całego przybytku ucinał ci część wypłaty. W pewnym momencie ja już nie wyrabiałem nerwowo i gdy szala gorczy przelała się za mocno rzuciłem w cholerę księgowość w hotelu i przeniosłem się do Urzędu Skarbowego.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.